ziemniaki

Czy ziemniaki muszą być tuczące? Wcale nie!

Większość z nas uwielbia ziemniaki. Na pewno goszczą one na naszym stole przynajmniej raz w tygodniu, a niektórzy zjadają je nawet codziennie. Nic dziwnego, są smaczne i dają mnóstwo energii. Możemy je jeść jako dodatek do kotleta, albo przygotowywać z nich rozmaite potrawy: pyzy, placki, kopytka, a nawet pączki. Wielu entuzjastów głowi się nad tym, czy od ziemniaków faktycznie można przytyć.

Okazuje się, że warzywa same w sobie nie są tuczące. Problem leży gdzie indziej.

Czy od ziemniaków się tyje?

Część osób uważa, że smakowite bulwy są tuczące, przez co ogranicza je w diecie lub całkowicie z nich rezygnuje. Okazuje się, że same ziemniaki nie stanowią problemu, problem stanowią wysokokaloryczne dodatki w formie zawiesistych sosów, i innych tłustych dodatków.

Ugotowane w wodzie ziemniaki nie mają wielu kalorii. W 200 g (3 średniej wielkości ziemniaki) znajduje się jedynie 138 kcal. To mniej energii, niż zawiera połowa torebki ryżu brązowego (161 kcal). Natomiast w 100 g tłuszczu jest aż 900 kcal. Właśnie ten składnik w największym stopniu prowadzi do tycia. Krótko mówiąc, nie odstawiajmy całkowicie ziemniaków, ale jedzmy je bez kalorycznych sosów (np. na bazie śmietany, masła), bez tłustych potraw i okrasy. Wtedy nie będziemy niepokoić się o dodatkowe kilogramy.

Wartości odżywcze ziemniaka

Ziemniaki skrywają w sobie mnóstwo wartości odżywczych. Spożywając te skrobiowe bulwy możemy dostarczyć sobie znaczną ilość potasu i witaminy C, które są ważne dla prewencji chorób układu krążenia.

Mając do wyboru: młode albo stare ziemniaki, wybierzmy te pierwsze, ponieważ zawierają one najwięcej cennych związków odżywczych, a jednocześnie najmniej kalorii. Nie wspominając o ich dodatnich cechach smakowych. Znaczenie ma też właściwe przygotowanie ziemniaków.

Nie będą one dietetyczne, gdy utopimy je w tłuszczu i zaczniemy smażyć. Ziemniaki są jak gąbka i cały tłuszcz po prostu wchłoną. Dlatego lepiej darujmy sobie frytki, a gdy najdzie nas na nie ochota, przygotujmy frytki w wersji pieczonej z dodatkiem ziół i przypraw.